Jak uniknąć całkowitego wyładowania się auta elektrycznego w podróży?

Samochody elektryczne stają się bardzo popularne również w naszym kraju. Ich ceny spadają, przez co nawet przeciętny Kowalski będzie mógł niedługo pozwolić sobie na zakup takiego pojazdu. Dodatkowo kierowcy bardzo chwalą sobie auta na prąd, z uwagi na ciszę w czasie jazdy, a także bardzo wysoki moment obrotowy silnika elektrycznego. Niestety obecnie produkowane baterie nie są jeszcze w stanie zapewnić nam zasięgów wyższych niż 100-200 kilometrów. Jak się upewnić się, że nie zabraknie nam prądu w czasie podróży?

Przygotowanie i jazda

Zadbajmy o to, by przed wyruszeniem z domu mieć w pełni naładowaną baterię. Dzięki temu szansa na rozładowanie akumulatora do zera w czasie podróży będzie znacznie mniejsza. Pamiętajmy też, że wszelkie urządzenia pokładowe zużywają energię z tej samej baterii, co silnik elektryczny. Dlatego też rozważniej korzystajmy z klimatyzacji, ogrzewania i świateł zewnętrznych. Na przykład nie włączajmy świateł mijania za dnia przy dobrej widoczności, zamiast tego korzystając z oświetlenia dziennego LED.

Awaryjne doładowanie

Czasami zdarzyć się może, że prądu zabraknie nam nagle, a w pobliżu nie będzie żadnej stacji ładowania. Na szczęście jesteśmy w dużo lepszej sytuacji niż właściciele aut spalinowych, którzy muszą auto doholować do najbliższej stacji paliw. My możemy wykorzystać przenośną ładowarkę i poprosić o użyczenie prądu mieszkańca dowolnego domostwa. Wystarczy jedynie wyposażyć się w przenośną stację ładującą, taką jak chociażby poniższe: https://www.milivolt.pl/stacje-przenosne/. Można je podłączyć zarówno do gniazda 230 V, jak i do prądu trójfazowego 400 V (tzw. siły) i w szybkim tempie uzupełnić energię w akumulatorze.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dziewiętnaście − 2 =